Personal Branding

Biznesowe social media. Daj się znaleźć nowemu pracodawcy.

Natalia Rzepecka

Media społecznościowe już dawno przestały być wyłącznie rozrywką i sposobem nawiązania kontaktów z dawnymi i nowymi znajomymi. Napędzają handel internetowy, wspierają działania marketingowe, budują potęgi firm. Rozwój tych kanałów komunikacji stworzył również doskonale funkcjonujące narzędzia dla rynku pracy. Serwisy LinkedIn i Goldenline (czasem również Facebook i Twitter) pełnią funkcję platform łączących pracodawców, headhunterów i osoby poszukujące pracy. Tworzą sieci kontaktów zawodowo – biznesowych. W czym narzędzia te są lepsze od tradycyjnego CV i dlaczego warto się nad nimi pochylić?

Aktualność

Jaka jest podstawowa wada tradycyjnego CV? Życiorys wysłany do działu HR czy agencji rekrutacyjnej szybko traci aktualność. Im dłużej leży w folderze na dysku rekrutera czy pracodawcy, w tym mniejszym stopniu oddaje rzeczywisty profil zawodowy i umiejętności kandydata. Nieustannie rozwijamy się, zmieniamy pracę, stanowiska i obowiązki, a zapisy pozostają wciąż te same.

To, co jest słabością tradycyjnego CV, jest jednocześnie siłą mediów społecznościowych. Aktualny, kompletny i dobrze przygotowany profil na LinkedIn czy Goldenline to doskonałe narzędzie, które łączy kandydata z ofertami zatrudnienia i daje mu wiedzę o rynku pracy – wyjaśnia Natalia Rzepecka, Associate Manager w Goldman Recruitment.

Teoretycznie można co pewien czas wysyłać nowe wersje swojego CV do agencji headhunterskich czy działów HR, jest to jednak dość uciążliwe. Aktualizując opis w internecie jednym ruchem docieramy do szerokiego grona odbiorców, którzy mają stały dostęp do naszego profilu i mogą śledzić zmiany.

Dlaczego warto dbać o profil i jego jakość?

Profil zawodowy w biznesowych mediach społecznościowych to doskonałe narzędzie, umożliwiające kontakt z rekruterami i pracodawcami. Aby jednak do tego kontaktu doszło, trzeba tam przede wszystkim być. Wiele osób wciąż nie korzysta z możliwości, jakie oferują platformy nawiązywania kontaktów biznesowych. Powodów jest wiele – przywiązanie do tradycyjnych form komunikacji, niechęć do zmiany pracy czy brak motywacji. To błąd – aktualny profil na LinkedIn czy Goldenline daje nam możliwość kontaktu z rynkiem i pozyskania aktualnych informacji o branży czy firmach, które znajdują się w naszym polu zainteresowań. Nigdy zresztą nie wiadomo, kiedy będziemy chcieli lub musieli z tej wiedzy skorzystać.

Wielu ludzi posiada swój profil, jest on jednak niekompletny i nieaktualny, co wywołuje efekt odwrotny do zamierzonego – zniechęca potencjalnych pracodawców i myli rekruterów. Dlatego warto poświęcić czas i odpowiednio zadbać o jakość opisu.

Personal branding. Jak zbudować dobry profil?

Opis powinna otwierać krótka notka, określająca nasza ścieżkę zawodową – to, w czym się specjalizujemy, co potrafimy i czego poszukujemy. Zdjęcie jest bardzo ważne – musi mieć profesjonalny charakter i przyjazny klimat. Fotografia w t-shircie z psem u boku jest w tym przypadku nieodpowiednia. Profil na LinkedIn czy Goldenline to nasza biznesowa wizytówka. Dlatego warto zastanowić się, jakie będzie pierwsze wrażenie potencjalnego pracodawcy, który będzie go przeglądał.

Pisząc o zajmowanych stanowiskach trzeba skoncentrować się na tych, które miały istotny wpływ na naszą karierę, ukształtowały nas zawodowo. Praktyka studencka w restauracji nie ma zbyt dużego znaczenia, gdy po latach zajmuje się stanowisko dyrektora marketingu. Wymieniając pełnione funkcje dobrze ustandaryzować ich nazwy tak, aby były zrozumiałe dla osób spoza organizacji. Można dodać w nawiasie alternatywne nazwy, ułatwiające prawidłowe odczytanie charakteru stanowiska przez rekruterów i pracodawców. Najwięcej uwagi warto poświęcić ostatnio pełnionym funkcjom – to na nich skoncentrują się osoby, przeglądające nasz profil.

Trzeba precyzyjnie opisać zakres obowiązków. Samo stanowisko często niewiele mówi – marketing specialist może mieć skrajnie odmienne zadania w różnych firmach. Im więcej konkretów, tym lepiej. Nie można zapominać o językach obcych i jasnym określaniu poziomu ich znajomości. Są rekrutacje, w których mają one kluczowe znaczenie, zwłaszcza, jeżeli potrafimy posługiwać się rzadkimi językami – na przykład norweskim, duńskim czy szwedzkim. Warto też korzystać z dodatkowych funkcjonalności, jakie oferują serwisy. – Umiejętności czy rekomendacje, potwierdzone przez innych użytkowników serwisu, zwiększają naszą wiarygodność. Są wystawiane pod nazwiskiem, ktoś bierze za nie odpowiedzialność, poza tym zawierają ważne informacje uzupełniające wiedzę na nasz temat. Im więcej takich danych pozyska rekruter, tym większa szansa, że wróci do nas z atrakcyjną ofertą, odpowiadająca naszym ambicjom i mozliwościom – tłumaczy Natalia Rzepecka.

Czego unikać za wszelką cenę? Pustosłowia oraz informacji nieistotnych, ponieważ nic nie wnoszą i niepotrzebnie angażują czas osób przeglądających profil. Zawyżania swoich kompetencji i poziomu znajomości języków, ponieważ łatwo to zweryfikować i utracić wiarygodność.

Interaktywność

Prowadząc wysokiej jakości profil w biznesowych mediach społecznościowych odwracamy kierunek komunikacji. W tym procesie nie tylko my szukamy pracy – praca również szuka nas. Serwisy umożliwiają wyszukiwanie osób według zdefiniowanych filtrów i słów kluczowych, które zwiększają efektywność i celność researchu. To idealne narzędzia pracy headhunterów. Z kolei osoby zainteresowane pracą w konkretnych firmach mają możliwość bieżącego śledzenia ich profili i ofert pracy – LinkedIn czy Goldenline to często pierwsze miejsca, w których pojawiają się informacje o nowych rekrutacjach. Kandydaci mogą również przyjrzeć się strukturze organizacyjnej w danej firmie, śledzić profile osób zajmujących kluczowe stanowiska, w tym odpowiedzialnych za zatrudnianie nowych pracowników. To cenne informacje dla tych, którzy chcą wykazać się inicjatywą. Dlaczego? Mogą do takich osób napisać, nawiązać z nimi bezpośredni kontakt i zadeklarować zainteresowanie pracą na określonym stanowisku. Grunt, aby robić to z odpowiednim wyczuciem. Jeżeli zostaniemy zapamiętani, kto wie, może w odpowiednim momencie zadzwoni telefon? Gdy zostaniemy zaproszeni na rozmowę, warto przejrzeć profil osoby, z którą mamy się spotkać. Może będzie łatwiej, gdy dowiemy się, jakie ma dokonania i zainteresowania zawodowe?

Jak się komunikować w serwisach biznesowych?

Przede wszystkim trzeba zrozumieć, czym są i jaką mają funkcję. LinkedIn to nie Facebook, gdzie poruszamy się w gronie znajomych. Jeżeli ktoś nas zaprasza do swojej sieci, należy tą prośbę zaakceptować – rolą LinkedIn czy Goldenline jest networking biznesowy, a nie prywatny. Gdy zwraca się do nas rekruter, warto odpisać – nawet, jeżeli w danym momencie nie rozglądamy się za nowym stanowiskiem. Możemy pozyskać wiele ciekawych informacji o rynku pracy i ofertach, zyskując w ten sposób orientację, która może być przydatna w przyszłości. Jeżeli doradca personalny prosi o numer telefonu, warto go udostępnić – nie jest to żadne zobowiązanie. Jeżeli faktycznie w danym momencie nie jesteśmy zainteresowani nową pracą, wystarczy w odpowiedni sposób to zakomunikować. Nasz numer zostanie w bazie, być może konsultant zadzwoni innym razem, w bardziej właściwym dla nas momencie. Oczywiście może się zdarzyć, że próbę kontaktu podejmie osoba, z którą nie chcemy się komunikować. Trzeba to sprawdzić – wystarczy wejść na jej profil, zobaczyć, w jakiej firmie pracuje. Ważną wskazówką jest treść wiadomości – czy jest spersonalizowana, czy też jesteśmy ofiarą spamu wraz z setką innych osób.

Konsultanci pracujący dla najlepszych firm zajmujących się doradztwem personalnym trzymają się określonych zasad. Wiadomości wysyłane przez rekruterów w Goldman Recruitment są zawsze skierowane bezpośrednio do kandydatów. To znak, że jesteśmy wiarygodni i poświęciliśmy czas na uważną analizę profilu takiej osoby - mówi Natalia Rzepecka.

Jakie profile przyciągają rekruterów?

Przede wszystkim – aktualne oraz solidnie i logicznie opracowane, ale o tym już było. A konkretniej? Takie, które odpowiadają popytowi na rynku pracy. Aktualnie najbardziej poszukiwani są specjaliści IT i osoby mające doświadczenie w pracy dla sektora BPO/SSC. Firmy świadczące usługi outsourcingu często szukają osób ze znajomością rzadkich języków – to szansa dla emigrantów, którzy chcą wrócić do Polski. Powinni taką informację umieścić na swoim profilu, zwiększą w ten sposób szansę na otrzymanie dobrej propozycji. Rynek HR, jak każdy inny, często się jednak zmienia.

Określone trendy nie trwają wiecznie, więc możliwe że za rok lub dwa lata rekruterzy będą szukać osób posiadających inne umiejętności i doświadczenie zawodowe. Dlatego warto zadbać o możliwie najbardziej profesjonalną prezentację swojego profilu zawodowego w biznesowych serwisach społecznościowych. Nigdy nie wiadomo, kiedy rynek pracy upomni się o nas – podsumowuje Natalia Rzepecka z Goldman Recruitment.

Czytaj podobne

#Rekrutacja
Praca konsultanta nie ogranicza się do łączenia ofert pracodawców z bazą CV kandydatów. Rekrutacja prowadzona przez firmę zajmującą się doradztwem personalnym to wieloetapowy proces...
#Rekrutacja
Jednym z priorytetów spotkania z konsultantem agencji rekrutacyjnej jest zdobycie możliwie jak najszerszej informacji o pracodawcy i stanowisku, o którym mowa...
#CV
Przyszedł ten dzień - dochodzimy do wniosku, że najwyższy czas na zmianę pracy. Zaczynamy przeglądać ogłoszenia, szukamy kontaktu do firmy doradztwa personalnego...
#Rekrutacja
Rozmowa rekrutacyjna podnosi poziom adrenaliny - od jej przebiegu zależy nasza zawodowa przyszłość. Wysoka stawka oznacza stres i pełną mobilizację...
#Rekrutacja
Przychodzi moment, w którym pracownik stwierdza: najwyższy czas na zmianę. Zaczyna rozglądać się za nową pracą. Powodów może być wiele...
#Rynek Pracy
Długość stażu pracy w firmie zależy od wielu czynników – satysfakcji z wykonywanych obowiązków i poziomu wynagrodzenia, możliwości rozwoju...
#Rynek Pracy
Malejące bezrobocie i rosnący popyt na pracowników sprawiają, że pracodawcy mają narastający problem ze sprawnym przeprowadzaniem procesów rekrutacyjnych...
Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Więcej informacji można znaleźć w Polityce cookies.