Produkcja w Polsce stale rośnie, powstają nowe zakłady i rozbudowują się dotychczas istniejące. Wynika to m.in. z atrakcyjnych dla inwestorów zagranicznych kosztów pracy, wciąż niskich w porównaniu do krajów Europy Zachodniej stawek za energię dla przedsiębiorstw i dobrej koniunktury gospodarczej, generującej popyt wewnętrzny.
O ile tempo wzrostu produkcji utrzyma się, popyt na osoby zarządzające produkcją będzie rósł. Kierownik zmiany, szef obszaru produkcyjnego, kierownik produkcji – osoby na tych stanowiskach mogą ze spokojem patrzyć w przyszłość, o ile spełnią kilka warunków.
Zarządzanie produkcją nie jest już domeną wyłącznie techniczną. Dziedzina ta łączy kompetencje z obszaru HR, zarządzania jakością, logistyki czy nowoczesnych rozwiązań IT wspierających produkcję. Oprócz wiedzy technicznej wymaga rozwijania umiejętności miękkich, niezbędnych w komunikacji i skutecznym zarządzaniu personelem. Dynamiczny rozwój technologiczny sprawia, że kluczowa staje się otwartość na zmiany. Branża produkcyjna podlega gruntownym przeobrażeniom, czego dobrym przykładem jest sektor automotive.
Transformacja energetyczna ma istotny wpływ na produkcję, skomputeryzowana technologia elektryczna wypiera spalinową. Powstają nowe linie produkcyjne, zmienia się łańcuch dostaw. Efektywne wdrażanie takich zmian wymaga dużej elastyczności kadry zarządzającej produkcją.
Coraz większą rolę odgrywają nowoczesne technologie IT, które wpływają na organizację produkcji i jej efektywność. Osoby łączące wiedzę techniczną ze znajomością środowiska cyfrowego są szczególnie cenione przez pracodawców. W erze intensywnej walki konkurencyjnej duże znaczenie mają również działy badawczo-rozwojowe, współpracujące z produkcją. Wyzwaniem jest utrzymanie jakości, dlatego będzie rosło zapotrzebowanie na inżynierów i kontrolerów jakości.
Mimo postępującej automatyzacji zapotrzebowanie na wyspecjalizowaną kadrę techniczną wciąż rośnie. Wynika to m.in. z braku odpowiednio rozwiniętego systemu szkolnictwa zawodowego. W perspektywie długofalowej firmy wykorzystując robotyzację będą jednak dążyły do uniezależnienia się od pracowników produkcyjnych niższego szczebla, by zagwarantować płynność, powtarzalność i przewidywalność procesów produkcji. Zmiana ta będzie kreowała nowe możliwości – pracownicy będą mieli możliwość przekwalifikowania się i awansu na wyższe stanowiska, związane z nadzorem nad procesami, kontrolą jakości czy analizą danych. Zaletą automatyzacji będzie również znaczna redukcja wypadków przy pracy i innych niebezpiecznych zdarzeń.
Niewystarczająca podaż kandydatów zajmujących się zarządzaniem produkcją na każdym szczeblu to z pewnością wyzwanie dla działów HR w zakładach produkcyjnych. Można więc spodziewać się wzrostu wynagrodzeń, rozwijania pakietów ofert dodatkowych, jak również zwiększania dostępności szkoleń i poszerzania zakresu działań ukierunkowanych na doskonalenie zawodowe.